Znów nadrabiam zaległości. Tym razem bardzo… bardzo odległe.;) Dobrze jednak wrócić do dobrych wspomnień:) Ostatniego lutego zabieram Was w sam środek lata na - zabawę Sylwestrową:). Wiem, wiem brzmi co najmniej dziwnie. Kto z Was nie wolałby oglądać pokazu sztucznych ogni w letniej sukience, przytulając się do ukochanego nie z powodu zimna, tylko dlatego, że otacza Was cudowna atmosfera.